Nietrzymanie moczu po prostatektomii jest jednym z najczęściej wymienianych powikłań i jednocześnie jednym z najrzadziej omawianych przed zabiegiem. Pacjent dowiaduje się, że „to zwykle mija”, wraca do domu z wkładkami i czeka.
Czekanie jest najgorszą z możliwych strategii.
Dlaczego to się dzieje
Za trzymanie moczu u mężczyzny odpowiadają dwa mechanizmy: zwieracz wewnętrzny, zlokalizowany w okolicy szyi pęcherza, oraz zwieracz zewnętrzny wraz z mięśniami dna miednicy. Usunięcie prostaty narusza pierwszy z nich — i cały ciężar utrzymania moczu spada na drugi.
Ten drugi mechanizm da się wytrenować. Tylko trzeba wiedzieć, że się go ma, i umieć go świadomie uruchomić.
Najlepszy moment to przed operacją
Trening rozpoczęty przed zabiegiem — tak zwana prehabilitacja — jest skuteczniejszy niż ten sam trening zaczęty po. Powód jest prozaiczny: przed operacją można spokojnie nauczyć się prawidłowego skurczu, bez bólu, bez cewnika i bez presji.
Po zabiegu pacjent, który wcześniej ćwiczył, nie uczy się nowego ruchu. On go tylko odtwarza.
Jeśli masz wyznaczony termin operacji, sensowny moment na pierwszą wizytę to kilka tygodni wcześniej. Jeśli operacja już była — zaczynamy teraz, po konsultacji z urologiem i zwykle po usunięciu cewnika.
Czy jest za późno po roku?
Nie. Efekty przychodzą wolniej niż w pierwszych miesiącach, ale przychodzą. Widuję w gabinecie mężczyzn, którzy przez dwa lata zakładali wkładki, przekonani, że tak już zostanie, i po kilku miesiącach systematycznej pracy schodzą do jednej wkładki asekuracyjnie albo rezygnują z nich całkiem.
Jak wygląda terapia
- Wywiad i dzienniczek mikcji — kiedy, ile, przy jakiej czynności. To pokazuje wzorzec, którego pacjent zwykle sam nie widzi.
- Badanie funkcjonalne — czy skurcz idzie we właściwym kierunku. Bardzo wielu mężczyzn napina pośladki i brzuch, będąc przekonanym, że ćwiczy dno miednicy.
- Trening dna miednicy — dobrany indywidualnie, z rozdziałem na włókna szybkie (reakcja na kaszel, kichnięcie, wstawanie) i wolne (wytrzymałość).
- Terapia manualna i praca z blizną po zabiegu.
- Reedukacja nawyków — ilość i rodzaj płynów, kofeina, rytm korzystania z toalety.
Czego nie robić
Nie ćwicz „na wszelki wypadek” wzorca, którego nie sprawdziłeś. Nie przerywaj strumienia moczu jako metody treningu — to zaburza mechanizm opróżniania pęcherza. Nie ograniczaj drastycznie picia, licząc, że mniej płynu to mniej problemu; zagęszczony mocz podrażnia pęcherz i objawy się nasilają.
Kilka słów o wstydzie
Mężczyźni trafiają do fizjoterapeuty uroginekologicznego znacznie później niż kobiety i zwykle dopiero wtedy, gdy ktoś im wprost powie, że taka terapia istnieje. Nie ma tu nic wstydliwego — to trening konkretnej grupy mięśni, prowadzony tak samo rzeczowo jak rehabilitacja barku.
- mężczyźni
- prostata
- nietrzymanie moczu